20.09.2018

Używany sprzęt fotograficzny - jak kupować?

Bardzo często prosicie mnie o pomoc w dobraniu sprzętu fotograficznego, więc postanowiłam rozwinąć ten temat na blogu. Z góry zaznaczam, że ten poradnik będzie bardzo subiektywny :).



Kiedy pytacie jaki aparat/obiektyw mogę Wam polecić, zawsze w odpowiedzi pytam o Wasz budżet i czy bierzecie pod uwagę zakup używanego sprzętu, zaraz później co dokładnie chcecie fotografować. Niestety jeśli chodzi o fotografię to niemal zawsze wysoka cena idzie w parze z jakością, dlatego mając ograniczony budżet i jednocześnie wysokie oczekiwania, warto rozważyć rynek wtórny. Decydując się na „używki” otwieramy furtkę do produktów wysokiej klasy, które są bardziej zaawansowane i dają więcej możliwości, ale niesie to też pewne ryzyko. Nie wiedząc na co warto zwracać uwagę, można naciąć się na uszkodzone lub kradzione przedmioty, a tego chyba nikt nie chciałby doświadczyć.

Część mojego sprzętu pochodzi z rynku wtórnego i choć zawsze takim zakupom towarzyszył cień wątpliwości, to jak dotąd udawało mi się trafiać na bardzo fajnych, uczciwych sprzedawców i rzeczy w takim stanie, jak w opisie na stronie internetowej.

Gdzie szukam używanego sprzętu? 

✔ SERWISY OGŁOSZENIOWE I AUKCYJNE
Najpopularniejsze to OLX i Allegro. Zwykle kieruję się tam w pierwszej kolejności, żeby zorientować się jaki jest rozrzut cenowy. Mając odpowiednie rozeznanie mam już jakiś punkt zaczepienia i wiem na co musi być przygotowany mój portfel. 

✔ GRUPY NA FACEBOOKU
Aktualnie należę do jednej o nazwie „Polska Giełda Fotograficzna”. Ze wszystkich polskich grup tego typu ma chyba najwięcej członków, a im więcej ludzi tym więcej ogłoszeń. 

✔ KOMIS FOTO
Jak pewnie domyślacie się zakupy tam wychodzą najdrożej, ale komis jest w Warszawie (Interfoto.eu), dają minimum 3 miesiące gwarancji, dlatego jeśli potrzebuję jakiegoś sprzętu to tam również się za nim rozglądam. Wcześniej można sprawdzić co aktualnie mają w ofercie, w jakiej cenie oraz dokonać rezerwacji przed odbiorem osobistym, ale jest też możliwość wysyłki. 

✔ GIEŁDA FOTOGRAFICZNA
W warszawskim klubie „Stodoła”, co niedzielę w godzinach 10:00 – 14:00 odbywa się giełda fotograficzna. Można tam kupić zarówno nowy, jak i używany sprzęt, stamtąd pochodzi moja pierwsza lustrzanka czyli Canon 450d :). Niestety nigdy do końca nie wiadomo na co trafimy, dlatego kiedy szukam konkretnego produktu raczej tam nie zaglądam, ale jeśli ktoś ma blisko to warto zerknąć. 

✔ FORUM DYSKUSYJNE 
Wygląda na to, że powoli odchodzą one do lamusa, a szkoda! Na tych, które jeszcze funkcjonują (np. Canon Board) wciąż pojawiają się ogłoszenia o sprzedaży sprzętu. Nie ma tego zbyt wiele, dlatego są one moim ostatnim punktem do sprawdzenia. 



Na co zwracam uwagę przeglądając oferty z używanym sprzętem?
Zanim dokonam wyboru, w czasie selekcji ogłoszeń poza ceną zwracam uwagę na kilka innych, ważnych czynników. Jeśli jakaś oferta wyjątkowo mi się spodoba, a brakuje któregoś z elementów nie skreślam jej od razu, tylko dopytuję sprzedawcę o interesujące mnie szczegóły. Czasami zdarza się, że sprzedający nie umieszcza jakiejś informacji, bo nie ma świadomości, że dla kogoś może być istotna (nie zawsze nawet zaawansowany sprzęt jest sprzedawany przez obeznane w temacie osoby), nie oznacza to od razu, że jest czyhającym na nas oszustem. 
Warto też nieco porozmawiać z taką osobą i zapytać dlaczego pozbywa się swojego sprzętu, do czego wcześniej go wykorzystywała, czy jest pierwszym właścicielem etc. oczywiście jej odpowiedzi nie muszą być prawdziwe, ale czasem w trakcie takiej wymiany zdań da się wyczuć intencje drugiego człowieka. Jeśli budzi ona u nas duże wątpliwości, lepiej zaczekać i znaleźć kogoś innego. 


DOWÓD ZAKUPU I PUDEŁKO
Dobrze, jeśli sprzedawca posiada jakiś dowód zakupu i/lub kartę gwarancyjną, dzięki temu zmniejsza się ryzyko na to, że sprzęt pochodzi z nielegalnego źródła. Oczywiście ich brak nie oznacza od razu, że oferta jest podejrzana, kto choć raz nie zgubił paragonu? Warto jednak podchodzić do niej ostrożnie. 
Pudełko i akcesoria jak np. instrukcje obsługi, osłony przeciwsłoneczne, dekielki, zaślepki itp. również są bardzo mile widziane. 


GWARANCJA 
Nie zawsze używany = bez gwarancji. Ludzie często pozbywają się sprzętu jeszcze na gwarancji np. dlatego, że jednak im nie odpowiada lub potrzebują szybkiej gotówki ze względu na nagłe, poważne wydatki. Dzięki temu nawet gdyby okazało się, że z naszym nowym nabytkiem coś nie gra, możemy skorzystać z gwarancji i oddać go do serwisu. 

Kupując w komisie też jest szansa na sprzęt z gwarancją, jeden z warszawskich sklepów na większość używanego sprzętu daje minimum 3 miesiące gwarancji. Myślę, że to wystarczająco dużo czasu na sprawdzenie, czy wszystko jest ok i ewentualny zwrot produktu. 

Posiadanie gwarancji daje mi poczucie bezpieczeństwa i raczej omijam oferty, w których jej nie ma, ale jeśli portfel jest wyjątkowo szczupły, zależy mi na czasie lub w ogóle nie ma możliwości uzyskania gwarancji, bo sprzęt nie występuje w normalnej sprzedaży (np. starej produkcji obiektywy) to robię wyjątek. 


NUMERY SERYJNE
Warto zwracać uwagę na to, czy sprzęt ma numery seryjne. Jeśli są zatarte, w ogóle ich nie ma, może to świadczyć o tym, że przedmiot był skradziony lub serwisowany. W aparacie numery seryjne znajdziecie na spodzie korpusu, w przypadku obiektywów na bagnecie lub z boku obudowy. Jeśli nie są widoczne na zdjęciach, poproście o nie sprzedawcę, jeśli będzie robić z tym jakieś problemy, należy omijać go szerokim łukiem. 

Warto też sprawdzić na forach dyskusyjnych oraz grupach tematycznych na Facebooku czy nie ma ogłoszeń na temat kradzieży sprzętu, który nas interesuje. Zazwyczaj podawane są wtedy numery seryjne, więc dodatkowo możemy upewnić się, czy obiekt naszych zainteresowań nie jest jakiś podejrzany. 


ODBIÓR OSOBISTY
Zawsze wybieram odbiór osobisty. Dzięki temu unikam sytuacji, kiedy wpłacam pieniądze, a otrzymuję ziemniaka (dlatego płatność „za pobraniem”, która wielu osobom wydaje się bezpieczna, nie ma sensu) oraz mam możliwość dokładnego obejrzenia i sprawdzenia sprzętu. 
Nie zrażajcie się od razu, jeśli w swoim mieście nie znajdujecie długo odpowiedniej oferty. Warto pisać do sprzedawców nawet jeśli są z dalszych zakątków kraju. Fotografowie często się przemieszczają, kto wie, może niedługo sprzedawca-fotograf będzie przejazdem w Waszym mieście? Ja raz trafiłam na świetną okazję i osoba, która pozbywała się obiektywu zgodziła się spotkać w połowie drogi :).
Używany aparat/obiektyw mogłabym wyjątkowo kupić wysyłkowo jedynie od znajomego lub osoby poleconej przez dobrego znajomego.


Używany aparat – na co patrzę?

PRZEBIEG MIGAWKI 
Innymi słowy ile dokładnie zdjęć zrobił już aparat. Wiedzcie, że aparaty nie są wieczne i migawka prędzej czy później padnie. W Canonie w przypadku bardziej zaawansowanych modeli (xxD, xD czyli np. 80d, 6d) zazwyczaj jest to 100-150 tysięcy klapnięć, dlatego gdybym kupowała używany korpus rozglądałabym się za aparatami w korzystnej cenie z przebiegiem do 40 tysięcy, ale im mniej tym lepiej. Na tej stronie możecie sprawdzić średnią żywotność migawek w różnych modelach aparatów i na tej podstawie ocenić jaka maksymalna liczba jest akceptowalna przez Was. 
Jeśli w opisie ogłoszenia nie ma informacji o przebiegu, poproście sprzedawcę, żeby go dla Was sprawdził. W przypadku Canona można do tego celu użyć np. darmowego programu EOSinfo lub Canon EOS DIGITAL Info. 

WYGLĄD
Są pewne cechy wyglądu, które świadczą o „naturalnym zużyciu”, np. charakterystyczne przetarcia na obudowie od palców czy lekkie ryski na wyświetlaczu, nimi raczej nie przejmuję się szczególnie, jeśli są typowe dla danego modelu. Bywają konkretne modele aparatów (czy obiektywów, o których będzie niżej), które zużywają się w bardzo typowy sposób i można powiedzieć, że jest to normalne. Zmiany w wyglądzie, które byłyby dla mnie niepokojące to na przykład uszkodzone gniazda, wgniecenia, mocno odstające gumy.

DODATKOWO
• Warto wsłuchać się czy aparat nie wydaje dziwnych dźwięków, aby mieć jakieś porównanie wystarczy wpisać dany model na YouTube, w filmach z testami/recenzjami sprzętu często są fragmenty, na których go słychać. Do tego można potrząsnąć nim nieco, żeby sprawdzić czy w środku nic nie lata. 
• Można sprawdzić czy jest czysta matryca. Wystarczy zrobić zdjęcie nieba lub innej gładkiej powierzchni na przysłonie np. f/22 i odpowiednim czasem naświetlania, jeśli na fotce pojawią się ciemne plamki świadczą one o zabrudzeniu matrycy. Jest to jednak coś normalnego, pyłki i inne syfki wpadają tam np. podczas zmiany obiektywu, więc prędzej czy później w nowiuteńkim aparacie też się pojawią. W takim wypadku wystarczy oddać aparat do czyszczenia w sprawdzonym serwisie.
• Można sprawdzić czy na matrycy są gorące/martwe piksele. To również robi się za pomocą testowych zdjęć, ale najlepiej oglądać je w dużym zbliżeniu na monitorze komputera, więc jeśli nie mamy laptopa może stanowić to pewien problem chyba, że ufamy sprzedawcy i zgodzi się dla nas zrobić test. 

Używany obiektyw – na co patrzę?

SOCZEWKI
Jakiś paproszek czy drobna ryska na przedniej soczewce jest przeze mnie akceptowalna, bo i tak nie będzie mieć wpływu na większość moich zdjęć. Co innego w przypadku tylnej soczewki, ona musi być idealna. Wszelkie tego typu mankamenty dobrze widać operując obiektywem pod różnymi kątami w jasnym otoczeniu. Podobnie można sprawdzić powłoki antyrefleksowe, jeśli są uszkodzone omijam taki sprzęt. 
Zwracam też uwagę na to czy w środku nie ma jakichś dziwnych kropeczek, pajęczynek, mogą one świadczyć o grzybie. Jeśli do obiektywu dostanie się wilgoć, to może powstać tam nowa cywilizacja. Od takich ofert zdecydowanie uciekam. 

PIERŚCIENIE
Pierścienie nie powinny chodzić ze zbyt dużym oporem (może to świadczyć o zabrudzeniu wewnątrz), ale też nie powinny być zbyt luźne (co może wskazywać na bardzo częste i intensywne eksploatowanie sprzętu). 

OBUDOWA
Drobne ryski i otarcia mogę zaakceptować, wszelkie inne uszkodzenia nie. Jeśli w obiektywie jest uszczelka dobrze, kiedy nie jest mocno popękana. Bagnet nie może być zbytnio sponiewierany. Styki muszą wyglądać super. Podobnie jak w przypadku aparatu obiektywem warto lekko potrząsnąć, żeby sprawdzić czy w środku nic się nie rusza. 

AUTOFOKUS
Sprawdzam czy obiektyw sprawnie ostrzy, czy nie występuje znaczący front/back focus (do tego celu można wydrukować sobie tablicę testową), czy mechanizm AF nie wydaje podejrzanych dźwięków. Można wcześniej odpalić sobie film na YouTube z testem szybkości autofokusa w danym modelu i na tej podstawie ocenić czy silnik wydaje jakieś dźwięki i jeśli tak, to jakie. 

DODATKOWO
Jeśli obiektyw ma możliwość zoomowania robię testowe zdjęcia na skrajnych ogniskowych oraz parę pomiędzy nimi. Ustawiam też różne wartości przysłony, żeby zobaczyć czy wszystko gra, a także ostrzę na obiekty stojące bardzo blisko jak i daleko (dotyczy zarówno zoomów jak i stałek). 

NA KONIEC – używany aparat i obiektyw
• Zarówno w przypadku aparatu jak i obiektywu dobrze jest zorientować się czy wcześniej nie pojawiły się informacje o charakterystycznych usterkach lub wadach dla danego modelu. Przykładowo w Canonie 50mm f/1.4 USM są elementy, które bardzo szybko się zużywają i powodują problemy z działaniem AF, do tego trudno jest trafić egzemplarz ostry od pełnej dziury nawet wśród nowych słoików. W takim wypadku warto zastanowić się czy nie lepszym wyjściem jest dozbieranie do nowego szkła lub wybór innego modelu, bo może okazać się, że naprawa nie będzie opłacalna. 

• Kolejny aspekt, który dobrze jest wziąć pod uwagę kupując używany aparat lub obiektyw to czy nadal produkowane są do niego części. Możemy zaoszczędzić kupując stary, nieprodukowany już obiektyw lub aparat, ale jeśli niedługo potem się zepsuje, możemy w ogóle nie mieć możliwości naprawienia go. 

PODSUMOWUJĄC
Jeśli macie ograniczony budżet i jednocześnie zależy Wam na bardziej zaawansowanym sprzęcie, rozważcie rynek wtórny! :) Pamiętajcie jednak o tym, żeby robić to z głową. 

Jeśli też jesteście otwarci na puszki i słoiki z drugiej ręki i macie coś do dodania śmiało, podzielcie się swoimi spostrzeżeniami :).

7 komentarzy:

  1. Bardzo przyjemny i odpowiedni post w odpowiednim dla mnie czasie, kiedy to poszukuję używanego aparatu właśnie :D Z miłą chęcią przeczytałabym również post na temat twojej foto-kolekcji, czyli o wszystkim tym czego używasz do focenia ;)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis okazał się pomocny! :) Na blogu w zakładce "fotografia" znajdziesz linki do wpisów dotyczących mojej starej foto-kolekcji ("aparat/obiektywy do fotografii psów"), wpisy odnośnie mojego obecnego sprzętu są już prawie na finiszu i bliżej jesieni planuję publikację :D.

      Usuń
  2. Rozmyślam od kilku dni nad aparatem.. Konkretnie Canon D3300 + Tamron 30-700mm :) Ale nie wiem czy to dobry wybór. + mieszkam na zadupiu, więc nie ma szans, że ktoś będzie przejazdem, haha. Chciałam wziąć z wysyłką, ale po tym poście zwątpiłam :p Jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A! Jakiego sprzętu używasz aktualnie?

      Usuń
    2. Nie chodzi Ci przypadkiem o Nikona D3300? Z obiektywem chyba też Ci się coś pokićkało :D. Ja kupując używany sprzęt wolę odebrać go osobiście, ale zerknij na komentarz Alicji tutaj.
      Mój aktualny sprzęt możesz zobaczyć na Instagramie, niedługo na blogu pojawi się bardziej szczegółowy wpis na ten temat.

      Usuń
  3. Bardzo interesujące. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu