01.04.2019

Smycz z tęczowym karabińczykiem

Bardzo podobają mi się kolorowe okucia w psich akcesoriach. Niestety ze względu na to, że zwykle efekt ten nie jest na nich zbyt trwały, w garderobie moich psów nie zagościły dotąd psie łaszki z okuciami innymi niż czarne i srebrne. Kiedy pierwszy raz Instagram pokazał mi zdjęcie tęczowych karabińczyków wiedziałam, że jeśli pojawią się w Polsce, na pewno zrobię wyjątek i się na nie skuszę! 



Tęczowy kolor na karabińczykach uzyskuje się w inny sposób niż w popularnych obecnie kolorowych okuciach w jednolitych odcieniach, więc jest bardzo duża szansa, że zbyt prędko nie zniknie pod wpływem warunków atmosferycznych czy tarcia o kółko od obroży/szelek. Kiedy zaczęłam zastanawiać się do czego pasowałyby takie elementy doszłam do wniosku, że najlepiej wyglądałyby ze zwykłą, czarną taśmą i wstępnie właśnie takie połączenie chciałam stworzyć. Wszystko jednak uległo zmianie, kiedy znalazłam TEN wzór i to jeszcze w szerokości idealnej na smycz :). 

Taka wzorzysta, kolorowa taśma świetnie wygląda z jednolitymi akcesoriami w kolorach, które można znaleźć we wzorze, tutaj na zdjęciu super prezentuje się z fioletowymi szelkami Ruffwear Front Range. 


Do zrobienia smyczy wykorzystałam:
✔ taśma nośna o szerokości 2cm (kupiłam na zapas 3m, ale moja smycz jest krótsza)
✔ średni karabińczyk (długość 6,7cm) o szerokości otworu 2cm
✔ półkole 2cm
✔ mocną nić do szycia i jedną w żywym kolorze do fastrygi 
✔ igły oraz maszynę do szycia (można szyć ręcznie, można na maszynie albo połączyć jedno z drugim tak jak ja to zrobiłam)
✔ nóż termiczny (można użyć zapalniczki)
✔ ostre nożyczki 
✔ naparstek (mogą przydać się również płaskoszczypce)
✔ rozpruwacz 
✔ centymetr krawiecki

Pracę najwygodniej zacząć od wymierzenia sobie fragmentów taśmy na rączkę i łączenie z karabińczykiem, a następnie wykończenie końcówek materiału za pomocą noża termicznego/zapalniczki aby się nie strzępiły. Ja jednak nie mogłam zdecydować się jeszcze na ostateczną długość smyczy, więc wszystko robiłam jedno po drugim. 

1. Najpierw nożem termicznym odcięłam końcówkę taśmy, następnie przełożyłam przez nią półkole i zafastrygowałam. 
Taśma jest dość śliska, a dzięki fastrydze (ja robię po prostu rzadki, niedbały ścieg aby tylko taśmy ładnie się złączyły) dużo wygodniej można ją równo zszyć. Przy żółtej nitce nie robiłam supła aby łatwiej ją później usunąć, dodatkowo pomagałam sobie rozpruwaczem. 
Półkole będzie służyć do zaczepienia tam karabińczyka, kiedy smycz nie będzie przypięta do psa lub będę mogła zamocować tam etui na woreczki na psie kupy. 


Moja maszyna w trakcie szycia zaczęła mieć ze sobą jakieś przeboje, dlatego część pracy wykonałam ręcznie. Momentami igła bardzo ciężko przechodziła przez dwie warstwy taśmy i tu nieoceniony był naparstek, dzięki czemu moje palce nie cierpią aż tak bardzo, a byłoby jeszcze lepiej gdybym wspomogła się płaskoszczypcami. 

2. Podobnie jak z rączką, działam z zamocowaniem karabińczyka. Tutaj jednak zostawiłam większy zapas taśmy, żeby na większej powierzchni zrobić więcej przeszyć, dzięki czemu mam nadzieję smycz będzie wytrzymalsza na ewentualne zrywy.



Moje zdolności manualne są dość ograniczone, to cud, że za pierwszym razem równo zszyłam ze sobą taśmę (dzięki ci, fastrygo!). Mój sposób szycia wymaga jeszcze wielu ćwiczeń, bo nie jest dla mnie zbyt zadowalający, ale generalnie efekt końcowy bardzo mi się podoba. 


6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Nie tylko spoko wygląda, ale też wytrzymuje moje ciągniki, więc tym bardziej się cieszę i coś mi się zdaje, że nie będzie to jedyna smycz, która wyjdzie spod mojej ręki/maszyny :D.

      Usuń
  2. No przecież ten karabińczyk to jest ósmy cud świata. *.* Uwielbiam takie tęczowe metale praktycznie na wszystkim (zwłaszcza szybkich samochodach, ha, ha) a końcowy efekt w połączeniu z taśmą jest MEGA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie, czekam teraz aż Chińczyk wyśle mi tęczowy mini zestaw groomerski xD. Dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  3. Super smycz (inne DIY też), zazdroszczę umiejętności krawieckich! Chciałabym też kiedyś zrobić sama smycz, na razie jestem na etapie "wyguglować, co to jest fastryga" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć, ja też średnio ogarniam szycie, ale od czego jest internet, a w szczególności YouTube! :D

      Usuń

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu