26.07.2019

Sucha i mokra karma Farmina N&D

Ponad miesiąc temu w ramach plebiscytu Top For Dog otrzymałam do testów suchą i mokrą karmę Farmina Natural & Delicious, którą w tym czasie jadła Lumos.


Nie mam wystarczająco dużo wiedzy i doświadczenia, żeby karmić rozwijającego się szczeniaka w inny sposób, dlatego Lu odkąd u mnie jest je głównie suchą karmę. Staram się wybierać takie, które budzą we mnie najmniej wątpliwości i jedną z nich jest właśnie Farmina.

Do sprawdzenia wybrałam dokładnie suchą karmę bezzbożową N&D Pumpkin Lamb & Blueberry dla dorosłych psów średnich i dużych ras oraz mokrą karmę N&D Prime Lamb & Blueberry. Dostarczono nam duży worek 12kg oraz 18 małych (140g) puszek.

N&D Pumpkin Lamb & Blueberry adult medium & maxi
Jak już wspomniałam zdecydowałam się na przetestowanie tej karmy, bo wydawała mi się całkiem w porządku ze względu na skład. Rozglądając się wcześniej za kolejnym workiem suchych chrupek zwróciłam również uwagę na to, że w ostatnim czasie sporo osób poleca Farminę, co dodatkowo utwierdziło mnie w przekonaniu, że warto bliżej rzucić na nią okiem. Poniżej zamieszczam skład (pełny znajdziecie na tej stronie):
Świeże mięso z jagnięcia (22%), suszone mięso z jagnięcia (20%), skrobia grochowa, tłuszcz zwierzęcy, suszona dynia (5%), suszone całe jaja, świeże mięso ze śledzia, suszone mięso ze śledzia, olej rybny (ze śledzia), włókno grochu, suszona marchew, suszona lucerna, inulina, fruktooligosacharydy, ekstrakt z drożdży (źródło mannanoligosacharydów), suszone borówki (0.5%), suszone jabłko, suszony owoc granatu, suszona słodka pomarańcza, suszony szpinak, babka płesznik (0.3%), chlorek sodu, suszone drożdże piwne, korzeń kurkumy (0.2%), glukozamina, siarczan chondroityny.
Kiedy otrzymałam paczkę, pierwsze na co zwróciłam uwagę było to, czy worek posiada zapięcie strunowe lub w ogóle jakiekolwiek zapięcie. Jest duży, a mój pojemnik na karmę zajmuje zapas suszonych gryzaków, dlatego brak takiego zamknięcia jest dość kłopotliwy. W takich sytuacjach radzę sobie spinaczami do prania, ale trzeba przyznać, że nie jest to idealne rozwiązanie.


Po otworzeniu worka stwierdziłam, że jak na suchą karmę ta ma nawet przyjemny zapach. Granulki są dość ciężkie, do tego średniej wielkości, więc dzienna porcja nie zawiera ich zbyt dużo. Używane w celach treningowych nie kruszą się, ale zostają po nich tłuste ręce (co przy takiej ilości tłuszczu w karmie jest dość normalne).


Odkąd Lu u mnie jest wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że jest wszystkożerna, dlatego nie zaskoczyło mnie, że chętnie pałaszuje nowe jedzenie. Jak miała błyszczące futerko tak ma nadal, energii również jej nie brakuje, nie zanotowałam niepokojących skoków wzrostu i wagi. Rewolucji żołądkowych także brak, więc Farmina to był niezły wybór.



N&D Prime Lamb & Blueberry adult mini
To mokra, pełnoporcjowa karma dla psów, oznacza to, że możemy karmić psa wyłącznie nią, bez potrzeby podawania dodatkowych suplementów. Warto zwrócić na to uwagę, ponieważ jest sporo karm mokrych, które są jedynie uzupełniające i wymagają dodatkowej suplementacji.
Spodobał mi się szczególnie jej dość prosty skład:
Jagnięcina (50%), śledzie, słodki ziemniak, gotowane kurze jaja, olej rybi, borówka amerykańska (2%), fruktooligosachardy, chlorek choliny, siarczan chondroityny, glukozamina, witaminy, minerały.
Pełny skład znajdziecie na tej stronie.


Zawartość puszki pachnie głównie rybą, to zapewne za sprawą śledzia. Jej konsystencja jest dość wodnista, ale po włożeniu do lodówki robi się bardziej zwarta (poniżej zdjęcie z porównaniem). Można dostrzec wyraźne kawałki mięsa i innych składników, dla mnie to zawsze plus i duża przewaga nad mocno zmielonymi karmami.


W związku z tym, że ilość jaką otrzymałam nie była wystarczająca, żeby karmić psa przez dłuższy czas wyłącznie zawartością puszek, potraktowałam ją jako dodatek/pojedynczy posiłek w ciągu dnia. Zazwyczaj podawałam ją w formie zamrożonego konga, mieliłam w blenderze i pakowałam do tubki na smakołyki po czym wykorzystywałam do szkolenia albo po prostu wykładałam do miski.


Tak jak mówiłam, Lumos jest raczej wszystkożerna, więc ta karma również bardzo jej smakowała. Nie miała po niej żadnych rewolucji żołądkowych, dlatego wrażenia po jej podawaniu mam bardzo pozytywne.


Podsumowując
Jeśli karmicie swoje psy komercyjnymi karmami i szukacie czegoś nowego, warto zerknąć na ofertę Farminy. U nas sprawdziła się naprawdę fajnie i sądzę, że będziemy do niej jeszcze wracać.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Projekt i wykonanie: Marta Swakowska © Psi Kawałek Internetu